Kilka złotych rad językowych

Kłam, ile tylko możesz!

Na zajęciach językowych można, a nawet trzeba lać wodę i kłamać. Gdy podczas zajęć jesteś pytany przeze mnie o życie prywatne, to nie jest tak, że jestem ciekawska. Ja po prostu chcę Cię rozgrzać do mówienia. Chcę pobudzić twoją wyobraźnię. Hej, bo przecież wcale nie musisz mówić prawdy! Ja tego nie sprawdzę, a nawet za pięć minut nie będę pamiętać, co powiedziałeś/ powiedziałaś. Moim zadaniem jest sprawdzić Twoje umiejętności gramatyczne i leksykalne, aby wiedzieć nad czym bardziej popracować.  Gdy zapytam „Jak Ci minął wczorajszy dzień?” po angielsku lub hiszpańsku to tak naprawdę wcale nie interesuje mnie każdy szczegół z twojego wczorajszego dnia, chcę tylko abyś zapomniał/ zapomniała o stresie przed mówieniem i o tym, że to początek lekcji i że przez najbliższą godzinę będziesz się główkować co i jak powiedzieć, jakiego czasu użyć czy jakiej konstrukcji. I chociaż wiem, że wszystkie zwoje w głowie będą mocno pracować, pragnę zmusić się do opowiadania na jakikolwiek temat. Będę zadawać dodatkowe pytania, abyś Ty mógł/mogła jeszcze bardziej brnąć w to kłamstwo. To dla Twojego dobra. 🙂

Prostota jest kluczem, ale nie zawsze.

No właśnie… mówi się, że „Simplicity is the key” ale nie tutaj. Podczas lekcji, chcę abyś się trochę wysilił/ wysiliła. Nie chcę słyszeć prostych konstrukcji. Jeśli oczywiście jesteśmy z Tobą na takim poziomie, na którym znamy większość czasów i słówek, to nie stosuj tej zasady i nie powtarzać wciąż tych samych zdań. Buduj nowe, zamieniaj słowa, używaj innych spójników, baw się językiem. Kiedy jak nie teraz? J Lekcja angielskiego/ hiszpańskiego to tak zwana lekcja próbna przyszłej rozmowy, jaką możesz odbyć, czy to na wakacjach, wyjeździe biznesowym, w pracy, w szkole lub egzaminie.  Jeśli natomiast dopiero zaczynasz przygodę z językami, to wtedy ta zasada jest jak złoto. J Lepiej jest powiedzieć coś bardzo krótko i prosto niż kombinować. Czasami można się pogubić i zajść za daleko a przez to pokręcić wszystko. Zależy teraz wszystko jaką jesteś osobą, otwartą i wyluzowaną, która nie boi się mówienia, czy skrytą i nieśmiałą.

Pozbądź się bariery i nieśmiałości językowej!

Za wszelką cenę musisz wyzbyć się nieśmiałości językowej. Ja wiem, że nie jest to łatwe, bo My – Polacy chcemy wszystko zrobić jak najlepiej. Od razu powiem, że tak się nie da. Zawsze znajdzie się ktoś, kto nas poprawi albo nie zrozumie. Nie złość się, nie zamykaj się wtedy. Jeśli nas poprawi, to dziękuj mu/ jej za to. To jest fantastyczna lekcja. Nie blokuj się przez to, że Cię poprawia. Aby nauczyć się języka musimy robić błędy, tylko najważniejsze jest to, aby na nich się uczyć.

Słuchaj, słuchaj i jeszcze raz słuchaj!

Musisz pamiętać, że nauka nowego języka jest procesem. Nie wystarczy jedna godzina w tygodniu ze mną. Musisz dużo słuchać języka poza lekcją. Osłuchiwanie się to naturalny odruch i nieodłączny element nauki. Często moi kursanci mnie pytają, czy mam jakieś rady jak lepiej rozumieć czy wymawiać słowa po angielsku. Oto kluczowe zasady: słuchaj podcastów, oglądaj filmy z oryginalnym dźwiękiem. Słuchaj jak, ktoś je wypowiada a następnie notuj ciekawe słowa i powtarzaj je na głos.

Rób notatki!

Dla mnie dobry uczeń to ten, który notuje. Zatem długopis w dłoń i działaj. Zapisuj swoje myśli, wymowę, swoje komentarze. Zapisuj także słówka czy zdania bo nigdy nie wiesz, kiedy Ci się mogą przydać. To jest takie zabezpieczenie, że kiedy wrócisz do notatek po lekcji, będzie Ci łatwiej przypomnieć sobie, o co wtedy chodziło z Present Simple czy Acabar de hacer algo.

Marta

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.